Indyjska GruPa była jedynie subiektywnie odczuwalna,jak kto chce, brał, i dawał, co czuł i potrzebował. Bez szału.Po prostu. Była sobie razu pewnego grupa ...Piggi GruPa z naciskiem na Panicznie Gruchająca GruPaPana GURu.
piątek, 10 czerwca 2011
sobota, 4 czerwca 2011
środa, 2 marca 2011
wtorek, 28 grudnia 2010
Groza Cieni
Kiedy przyszłam do Purlunu w środę okazało się,
że miejsce Nazariego zajete jest przez jakieś wytatuowane
i przepakowane indywiduum.
Osobnik przedstawił się jako Łuria Murmański,
nowy stróż porządku w Krainie Opętanej przez Dzikuski.
Łuria był barwny, barwny na sposób, któremu pomogłyby leki ...
że miejsce Nazariego zajete jest przez jakieś wytatuowane
i przepakowane indywiduum.
Osobnik przedstawił się jako Łuria Murmański,
nowy stróż porządku w Krainie Opętanej przez Dzikuski.
Łuria był barwny, barwny na sposób, któremu pomogłyby leki ...
sobota, 25 grudnia 2010
MadleniFili
Mówiono o niej,
że pustkę, którą nosi w sercu może jedynie zapełnić para spodni.
MadlenFili, przyjaciółka Jefrozji.
Może i czuła się niekompletna bez facetów,
czyniąc siebie tym samym przedmiotem ataku kobiecej frustracji,
ale i tak nigdy nie zamieniłaby się z tymi,
którym purytański ścisk kolan gwarantował bezbożność myśli,
bo choć jej kolana były bezbożne, myśli należały do najbardziej niezwykłego umysłu,
jaki Jefrozja spotkała w Mieście Mgielnych Ludzi . . .
sobota, 13 listopada 2010
Jabłka we wianku, stopy w liściach
Jestem;)
drepcząc delikatnie po jesiennych liściach paluszkami nagimi,
z wiankiem pełnym jabłek,
oplecionym winogoronową banią mydlaną,
po alkoholicznych wymianach myśli.
Po wymianie spojrzeń,
i innej niedoścignionej wymianie,
piórno lekkiej, bo idę dalej na klawiaturze,
mam nadzieję, że wkrótce na papiurze,
i wydawniczej nadziei
patrząc na inspiracje i martwiąc się,
czy człowiek w ogóle potrafi pisać nie o tym, co go boli ?
A jak nie potrafi, to oby na szczęście.
I za głupotę spotkaną dziękuję.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
